Dział 07 · Kontrola nacisku
Do sprawdzenia rozkładu ładunku między osiami służy zestaw płyt najazdowych. Pojazd przejeżdża po nich krok po kroku, a miernik sumuje kolejne naciski. To narzędzie kontroli, nie przyrząd rozliczeniowy, i ta różnica jest tu najważniejsza.
Pojazd może mieścić się w dopuszczalnej masie całkowitej i jednocześnie łamać limit nacisku na oś, jeśli ładunek został rozłożony niesymetrycznie. Kontrola drogowa sprawdza obie wielkości osobno, a kara dotyczy każdej z nich niezależnie. Waga osiowa pozwala wychwycić przekroczenie nacisku na oś napędową jeszcze na placu, zanim pojazd wyjedzie na drogę publiczną, gdzie ten sam błąd kosztuje mandat i przestój.
Drugie typowe zastosowanie to kontrola załadunku w czasie rzeczywistym. Operator ładowarki widzi, jak rozkłada się masa, i koryguje położenie ładunku, zanim naczepa zostanie zaplombowana.
Największym źródłem błędu nie jest sam przyrząd, tylko sposób prowadzenia pomiaru. Poniżej kolejność, która daje powtarzalny wynik.
Utwardzona, równa powierzchnia na całej długości pojazdu. Płyty i koła nieważone muszą stać na tym samym poziomie, inaczej część masy przenosi się między osiami.
Obie płyty jednej osi w tej samej linii, prostopadle do kierunku jazdy. Przesunięcie o kilkadziesiąt centymetrów zmienia geometrię zawieszenia i wynik.
Koła lewe i prawe wjeżdżają na płyty jednocześnie, powoli i bez szarpnięć. Pojazd zatrzymuje się na luzie, z hamulcem zwolnionym.
Zawieszenie pneumatyczne potrzebuje kilku sekund na wyrównanie ciśnień. Odczyt przed ustabilizowaniem potrafi różnić się o kilkaset kilogramów.
Miernik sumuje wyniki. Suma nacisków jest przybliżeniem masy całkowitej, obarczonym błędem rzędu jednego do trzech procent, i tak należy ją traktować.
Sumowanie nacisków poszczególnych osi obarczone jest błędem wynikającym z zawieszenia i rozkładu sił w ramie, dlatego wynik służy do kontroli załadunku, a nie do wystawienia dokumentu sprzedaży. Do obrotu handlowego wymagane jest ważenie statyczne całego pojazdu na zalegalizowanej wadze pomostowej.